Mariola Gołota w iWoman.pl odkrywa nieznane oblicze męża

– Andrzej przewijał niemowlaka, gotował butelki, wlewał mleko. A w nocy nawet wstawał, żeby naszą małą córeczkę nakarmić – opowiada Mariola Gołota. Żona znanego boksera przed zbliżającą się walką z Przemysławem Saletą w portalu iWoman.pl odkrywa nieznane oblicze swojego męża.

Mariola Gołota, z zawodu prawnik i właścicielka kancelarii w Chicago przyznaje, że jej Andrzej Gołota przed laty urzekł ją swoją małomównością i tym, że nie chwalił się swoimi sukcesami. Zdradza, że w domu nazywa go Andrzejkiem, a nawet Jędrusiem.

Zapytana, czy nie namawiała męża do tego, żeby zakończył już karierę bokserską, Mariola Gołota przyznaje, że o tym może ostatecznie zdecydować tylko jej mąż.

– Nie chciałabym, żeby kiedyś wypomniał mi, że mógł jeszcze walczyć. Być może najbliższa walka z Przemysławem Saletą będzie tą ostatnią, ale tylko Andrzej może o tym zdecydować – twierdzi w rozmowie z iWoman.pl.

Mariola Gołota przyznaje, że znane nazwisko męża pomaga również w jej życiu zawodowym, ale ona mimo wszystko stara się oddzielać jego sławę od siebie. – Nigdy nie chciałam być gwiazdą. To rola Andrzeja. On jest w mediach, on jest celebrytą i w tym kontekście ja jestem dodatkiem do niego. A przede wszystkim jestem żoną, matką, menedżerem, prawnikiem. Sława jest jego – przekonuje.

I wspomina ich wspólne początki w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie z iWoman.pl opowiada, jak Andrzej Gołota tuż po ślubie przyjechał do niej, do Chicago. Zanim w USA zaczął rozwijać swoją karierę bokserską, to zostawał w domu i opiekował się małą córeczką.

– Andrzej przewijał niemowlaka, gotował butelki, wlewał mleko. A w nocy nawet wstawał, żeby naszą małą córeczkę nakarmić. Trochę się więc te tradycyjne role odwróciły. (…) Też tą naszą Olę kąpał, zajmował się nią jak matka. Dzięki temu ja też miałam poczucie, że spełniam się nie tylko jako matka, ale też zawodowo – opowiada Mariola Gołota.

W rozmowie z iWoman.pl żona polskiego pięściarza przyznaje, że ich małżeństwo przeszło również poważny kryzys, ale oboje postanowili o siebie walczyć. I się udało.

– Cieszę się, że nie dzielę życia z jakimś zgryźliwym człowiekiem, który nie pozbierał się po różnych porażkach, czy niesprawiedliwych przegranych. I nie siedzi teraz całymi dniami przed telewizorem – opowiada.

Cały wywiad z Mariolą Gołotą przeczytać można w portalu iWoman.pl:
http://www.iwoman.pl/na-serio/reportaze-i-wywiady/kobieta;ktora;o;andrzeju;golocie;mowi;pieszczotliwie;jedrus;przyznaje;ze;jego;niesmialosc;zawsze;byla;dla;niej;bardzo;pociagajaca,196,0,1246916.html

Dodaj komentarz