Martini wznosi toast za Mariusza Przybylskiego

martiniMarka Martini wierzy, że warto walczyć o siebie i swoje cele. W życiu bowiem nic nie dzieje się przypadkiem, tylko jest wynikiem podejmowanych przez nas działań. Filozofia ta bliska jest również projektantowi – Mariuszowi Przybylskiemu, który pod koniec stycznia br. sukces swojej nowej kolekcji „Pulsar” świętował drinkiem Martini Royale.


Być otwartym… na życie
Każdy odnajduje szczęście w zupełnie innych sferach, dziedzinach, zachowaniach czy nawet rzeczach. Najważniejsze jest to, by podejmować ciągłe próby, aby szczęście nas nie opuszczało. Często ludzie z lenistwa, głupoty czy strachu nie realizują swoich marzeń – twierdzi projektant Mariusz Przybylski. W pełni potwierdza tę tezę początek mojej drogi zawodowej. Przyjechałem do Warszawy kompletnie jej nie znając, bez wielkich środków, zaplecza ludzi, ale za to z konkretnym planem-pomysłem na siebie. Miałem swój cel, wziąłem sprawy w swoje ręce i konsekwentnie je realizowałem. I tak udało mi się zorganizować mój pierwszy pokaz w 2005 roku w Warszawie. Dowodzi to, że warto walczyć o swoje marzenia – dodaje.
Historia ta idealnie pokazuje, że kreowanie własnego życia i wiara w siebie prowadzą do ogromnej satysfakcji i szczęścia. To także odzwierciedlenie filozofii  wpisanej w markę Martini, która poprzez ideę „Luck is an attitude” przypomina, że wszystko zależy od naszego podejścia do życia. Mariusz Przybylski, nie czekając na los, wziął sprawy w swoje ręce i dlatego też 31 stycznia br. świętował swój kolejny wielki sukces po pokazie kolekcji „Pulsar”. Wybitni goście, którzy podziwiali jego propozycje na sezon wiosna/lato 2013, wznosili toasty drinkiem Martini Royale, przygotowanym na bazie białego wina musującego Martini Prosecco oraz Martini Bianco lub Rosato.

W co się ubrać wiosną?
Na sezon wiosna/lato 2013 Mariusz Przybylski zaproponował stroje w kolorystyce nawiązującej nie tylko do ulubionych barw projektanta, ale i do marki Martini – białe, czarne, z domieszką złota i pomarańczy. Wszystko łączy w sobie minimalistyczne i sportowe pierwiastki, z futurystycznym duchem i akcentami glamour. Idealnym przykładem jest zastosowanie technicznych tkanin w nowoczesnych strojach. Zdaniem Przybylskiego ten nietypowy zabieg może sprawdzi
się także w codziennych stylizacjach Polaków.
Pulsar pokazuje, że koniec jednych idei jest początkiem nowych. Ta idea jest mi bardzo bliska, gdyż koniec jest jednocześnie początkiem czegoś nowego, jeszcze bardziej fascynującego i odkrywczego. Pulsar jest w pewnym sensie symbolem odrodzenia – dodaje.

Zapraszamy na stronę internetową www.luckisanattitude.pl i profil marki Martini na portalu Facebook.

Dodaj komentarz