Sylwia Gruchała na okładce w ciąży?

– Zawsze marzyłam o sesji ciążowej z brzuchem i gdyby mi taką zaproponowano, zgodziłabym się – deklaruje Sylwia Gruchała. Najlepsza polska florecistka na początku kwietnia wyszła za mąż i oczekuje na narodziny swojego pierwszego dziecka. W rozmowie z iWoman.pl opowiada o wykradzionych zdjęciach ze ślubu i staje w obronie Agnieszki Radwańskiej.

Podczas olimpiady w Londynie zarówno florecistka jak i tenisistka odpadły już w pierwszej rundzie. Pod adresem Agnieszki Radwańskiej padły oskarżenia o zlekceważenie igrzysk. – Jestem przekonana, że Agnieszka nie odpuściła tych zawodów, a po meczu była zwyczajnie rozczarowana i rozgoryczona. I może być wściekła na media, że niesprawiedliwie ją potraktowały – staje w obronie koleżanki Sylwia Gruchała.

Florecistka przekonuje, że media nie tylko nie wspierają sportowców, ale wręcz czekają na ich potknięcia i szukają sensacji.- Dobrze pamiętam, kiedy na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie wybuchła afera w polskiej szermierce. Najistotniejsza dla mediów była choroba filipińska. Ten skandal przyćmił olbrzymi sukces naszych szpadzistów, którzy zdobyli srebro – wspomina w iWoman.pl Gruchała.

Florecistka przyznaje jednak, że aby zdobywać sponsorów i móc się rozwijać, sportowcy muszą trochę wbrew sobie wchodzić w show-biznes. Sama Gruchała zapewnia, że gdyby miała odpowiednio wysokie stypendium, nie szukałaby innych źródeł dochodów. Zdecydowała się jednak zostać osobą publiczną i teraz ponosi tego konsekwencje. Choć nigdy nie wyrażała na to zgody, zdjęcia z jej ślubu obiegły tabloidy. Sprzedał je jeden z zatrudnionych przez młodą parę fotografów.

– Na szczęście wszyscy miło nas opisywali i nawet brukowce życzyły nam wszystkiego dobrego. Mimo wszystko jednak to nie jest w porządku – mówi iWoman.pl zawodniczka, która poślubiła szermierza Marka Bączka. Pomimo przerwy w karierze florecistka nie porzuciła jeszcze marzeń o złocie i szykuje się do kolejnej olimpiady. – Po urodzeniu dziecka będę chciała wrócić do sportu, myślę, że to głównie kwestia dobrej organizacji. Muszę dokończyć dzieło, postawić kropkę nad i – deklaruje w iWoman.pl Gruchała.

źródło iwoman.pl

Dodaj komentarz